Wiara w siebie i nadzieja ♥

37 wyświetleń 0 Comment

 …🌻…

Wiara w siebie rozumiana tutaj jako przekonanie o własnej skuteczności, jest nieodzownym elementem naszego życia. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że w zależności od tego czy wierzymy w powodzenie swoich planów, czy też nie, zależy intensywność naszych starań. Kiedy wierzę w to, że mogę, umiem, potrafię, to zrobię. A zrobienie czegoś zwiększa szanse na powodzenie całej akcji, prawda? A jeśli wierzę w to, że nie umiem, nie potrafię, nie mogę, to zrobię gorzej, lub nie zrobię wcale, bo i po co? Skoro nie umiem, to i tak mi się nie uda, itd… A kiedy faktycznie nie mam umiejętności do zrobienia czegoś, to mogę się nauczyć – i znowu jak wierzę, że mogę się nauczyć, to się nauczę, a jak mam przekonanie, że nie mogę się nauczyć, to nawet nie zaczynam…

Czasem zbyt długo tkwimy w procesie rozpamiętywania jakichś niepowodzeń z przeszłości, wyolbrzymiamy swoje porażki, przyglądamy się po stokroć temu, co zrobiliśmy nie tak, a mogliśmy zrobić lepiej, analizujemy powody, z jakich rozpadła nam się babka w piaskownicy w 1979 roku 😉 Po co? Nawet jeśli wtedy się rozpadła, bo zrobiliśmy ją naprawdę beznadziejnie, to dzisiaj nie ma to już znaczenia. Przeszłości nie ma, a jutra jeszcze nie było… Dzisiaj stawia przed nami nowe możliwości. Możemy zrobić to, co chcemy ( i możemy) i tak jak chcemy (możemy), żeby zbudować choćby sto pięknych babek…

Kiedy zbyt długo pozostajemy pod wpływem swoich czarnych myśli, odcinamy się od dnia dzisiejszego i potencjału nowych możliwości, jakie ze sobą przynosi. To wprawia nas w poczucie beznadziejności, w którym nie widzimy nic, poza swoimi wadami ( często wyimaginowanymi, a do tego wyolbrzymionymi ). Nawet jeśli babkę zrobiliśmy źle, to znaczy tylko tyle, że zrobiliśmy ją źle. Nie znaczy to, że jesteśmy głupi i beznadziejni, a tylko tyle, że wtedy, w 1979 roku, w maju, nie udała nam się babka. Teraz już wiem co źle zrobiłam i więcej tego błędu nie będę popełniać. Koniec rozważań. 🙂 Takie podejście pozwala nabrać zdrowego optymizmu, podnieść wiarę w siebie, a nie podkopywać ją regularnie, sabotując swoje umiejętności. Trzeba nabrać nadziei, że skoro jutro jest nowy dzień, to mogę zacząć wszystko od nowa.

Kiedy wpuścisz nadzieję do swojego Serca, rzuca ona światło na Twoje życie. Wyobraź sobie że twoje życie bez wiary to ten kamienny pokój z małym okienkiem i półmrok. Kiedy pozwolisz sobie na pozytywne myśli, optymizm i nadzieję na lepsze jutro, to tak jakby słońce zaświeciło za oknem Twojego pokoiku. Zamykając się w pomieszczeniu bez dostępu światła, zapominasz jak przyjemnie jest posiedzieć w promieniach jasnego, ciepłego słońca. I tak samo jest z wiarą i nadzieją, że od jutra może być lepiej. Wejdź w to słoneczne światło nadziei, posiedź w nim chwilę, wyobraź sobie swoje marzenia i cele i pobądź w tym stanie spełnienia. Zobacz jak będziesz się wtedy czuł, jak będziesz się zachowywał, wyobraź to sobie.

Jedną z dobroczynnych właściwości nadziei połączonej z wizualizacją jest to, że oswaja nas z tym, co wizualizujemy. Kiedy wyobrażamy sobie swoje cele i osiągnięcia w najdrobniejszych szczegółach, przyzwyczajamy się do takiego właśnie stanu rzeczy. Zaczynamy zauważać siebie w nowym stanie ducha, w nowych okolicznościach i zaczyna nam się tam podobać  Już tak łatwo nie zrezygnujemy ze swojego celu. Możemy wtedy wybrać, że ma być tak, a nie tak, jak jest teraz. Już nie obawiamy się tak bardzo tego nieznanego: jak to będzie? Pomału zaczynamy widzieć jak będzie… To podnosi motywację, czyli siłę do działania i wyzwala odwagę.

W procesie wizualizacji oswajamy się ze zmianą, możemy wyobrazić sobie różne okoliczności jakie mogą zaistnieć na drodze do realizacji celu i … przygotować się na nie. Dzięki wizualizacji możemy skutecznie przygotować się do naszych zadań i w konsekwencji zrealizować je lepiej.

Wiara w siebie i nadzieja na lepsze jutro to składowe sukcesu. Psychologia dysponuje różnymi narzędziami pomagającymi odbudować je w sobie, wzmocnić, lub wyzwolić. Jednak większość pracy zawsze pozostanie po Twojej stronie. To Ty codziennie myślisz… wpędzając w ruch całą machinę przekonań, emocji i zależnych od nich działań. Jeżeli wprowadzisz do swojego umysłu codzienną dyscyplinę polegającą na kontrolowaniu własnych myśli, możesz nabierać coraz więcej odwagi i zaczniesz dostrzegać poprawę. Odkryj swoje ograniczenia, a potem zacznij je pokonywać. Nie trać czasu.

Cokolwiek potrafisz, lub myślisz że potrafisz, rozpocznij to.
Odwaga ma w sobie geniusz, siłę i magię…
( Johann Wolfgang von Goethe )

Pozdrawiam serdecznie, K.