Świadomość a światopogląd…

444 wyświetleń 0 Comment

…🦋…

Konfucjusz powiedział kiedyś : ” Jeśli to tylko możliwe, stawiaj sprawy jasno ” …

W obrębie tej kategorii będę mówić o czymś jeszcze głębszym aniżeli stawianie spraw jasno wobec świata zewnętrznego, czyli otaczających nas ludzi. Mianowicie o stawianiu spraw jasno wobec siebie. Do tego właśnie potrzebna nam jest świadomość otaczającego nas świata i siebie w nim. Tutaj zaczynamy także budować swój własny światopogląd, czyli mapę życia.

I tak jak nie stawiamy spraw jasno wobec innych i nie oczekujemy, aby ludzie stawiali sprawy jasno wobec nas, tak też sami wobec siebie nie bywamy szczerzy. Jest to bowiem droga trudniejsza, należy zmierzyć się wówczas z twardymi faktami, a my lubimy się połudzić… Nie dążymy do pełnej świadomości siebie i otaczającego świata, bo tak jest nam wygodniej, prościej, szybciej. Jest to jednak droga donikąd  i tego też często nie chcemy wiedzieć. Kolejny sposób na stratę czasu, rozwadnianie rzeczywistości, zamydlanie spraw, które należy stawiać jasno.

Świadomość otaczającej nas rzeczywistości – ale takiej jaką ona jest, a nie takiej jaką chcielibyśmy, aby była – jest fundamentem racjonalnego i zdrowego funkcjonowania w świecie. Świadomość siebie i otaczającej nas rzeczywistości, czyli to jak postrzegamy świat, pozwala nam nadać mu subiektywną wartość i znaczenie, jakie dla nas przedstawia, czyli światopogląd. Światopogląd jest naszą swoistą mapą życia, zawiera punkty odniesienia, do których odwołujemy się podejmując życiowe decyzje. Świadomość rzeczywistości i siebie w niej jest więc fundamentem dla dalszych poczynań… Warto się nad tym zastanowić, po to aby za dużo nie błądzić po meandrach życia. Rozmydlona i nietrzeźwa świadomość otaczającego świata też pozwala zbudować światopogląd, tyle że fałszywy. Nie jest on wówczas odzwierciedleniem rzeczywistości.  Żyjemy więc uwikłani w przekonania o świecie,  które nie oddają jego rzeczywistych cech.

Idźmy więc za tropem, jeszcze krok dalej: definicja inteligencji (która jest niezbędna do sprawnego funkcjonowania w świecie, im wyższa tym lepiej)  jest taka, iż inteligencja jest to umiejętność dostosowania się do otaczającego świata tak, aby jak najlepiej sobie w nim poradzić. (Dostosowywania, nie znaczy przyjmowania bezkrytycznie). Skoro więc nie patrzymy na świat trzeźwym okiem, dajemy się zwodzić, wierzymy złudzeniom i przyjmujemy za pewnik przypadkowe przekonania, to na co liczymy? Skoro nasz obraz świata (świadomość) nie odzwierciedla rzeczywistości, to nasz światopogląd (to co myślimy o świecie) nie jest celnym drogowskazem. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zabłądzimy, nie trafimy do celu nawet jeśli go mamy, a nasz drogowskaz czyli światopogląd okaże się zwodniczy. Żeby odnaleźć się w świecie, musisz mieć dobre wskazówki.

Zależność między świadomością a światopoglądem jest nierozerwalna. Jeśli chcemy trafiać celnie i realizować się w życiu, musimy mieć jak najpełniejszą świadomość otaczającego nas świata, i siebie w nim. Musimy odrzeć rzeczywistość ze złudzeń. Nawet jeśli mamy złudzenia, miejmy świadomość, że je mamy. Trzeźwe postrzeganie realiów w jakich żyjemy to początek mądrej drogi.

I mimo że takie przemyślenia mogą wydawać się odległe od spraw dnia codziennego, może zbyt zagmatwane, to uwierzcie mi, że to tylko pozory. Od uporządkowania teoretycznych zagadnień życia warto zacząć jego nowy rozdział. Spójrz na otaczający Ciebie świat, przyjrzyj mu się uważnie. Zachwyć się nim, bo jest piękny, ale nie bój się też  spoglądać na niego krytycznie. Popatrz też  na siebie w tym świecie – nie bój się życia, nie bój się podporządkować sobie tego co Cię otacza. Poczuj… Pomyśl… Nie pozwól, aby ktokolwiek wciskał Ci kit.  To Twoje Życie…

Z serdecznymi pozdrowieniami, K.