Stawiaj sprawy jasno

315 wyświetleń 0 Comment

 …🍀…

I tak jak powiedział kiedyś Konfucjusz ” jeśli to tylko możliwe, stawiaj sprawy jasno”, faktycznie taka postawa wobec życia i ludzi znacznie ułatwia funkcjonowanie, wyklucza nieporozumienia, nie pozostawia miejsca na niedomówienia, późniejsze pretensje itd… Wiemy w czym rzecz. Ja mówię o co mi chodzi, druga strona ma szansę się tego dowiedzieć. W sumie – układ idealny. Zostaje jednak jeden problem: reakcja drugiej strony… Sądzę, iż tego właśnie się obawiamy i rezygnujemy ze stawiania sprawy taką jaką jest. Niby chcielibyśmy, a boimy się ….

Musi być przecież z tym stawianiem spraw jasno pewien problem, skoro tak wielu ludzi tego nie robi. Wiecie zapewne, że lubimy owijać w bawełnę; nie mówimy wprost o co nam chodzi. Różnoraka motywacja nam przyświeca, kiedy to nie podajemy bliźniemu faktów na wprost, tylko lawirujemy, pomijamy kłopotliwe szczegóły, licząc na to że sam się domyśli jakie są nasze oczekiwania. A później oczywiście precyzyjnie im sprosta. Robimy tak nie tylko w sprawach błahych pożytku codziennego, ale przede wszystkim w bliskich relacjach międzyludzkich – a bo żeby kogoś nie urazić, albo żeby nie pomyślał, że jesteśmy zarozumiali lub przemądrzali itd… I to rodzi zazwyczaj szereg komplikacji.

Najciekawszym dla mnie mechanizmem, który każe nam “oszczędzać” bliźniego i nie walić prosto z mostu jakie mamy oczekiwania, czy potrzeby jest to, iż podświadomie boimy się, iż ów bidulek może im nie sprostać. Z tyłu głowy rodzą się wówczas myśli, że z czasem sprawy się wyklarują, jakoś się tam dogadamy, a nasz wybranek, czy partner w interesach do nas się dostosuje… Nic bardziej mylnego, czeka nas rozczarowanie, cicha frustracja i dalej łatwo przewidzieć… Przykład: pragniemy założyć tradycyjną rodzinę i mieć czwórkę dzieci (mamy to uświadomione, taki jest nasz cel), a wiążemy się z facetem, który nie chce ślubu i nie lubi dzieci. Wiemy o tym, ale ponieważ jesteśmy mega zakochane, nie wspominamy o swoich oczekiwaniach względem związku, a lata lecą… czekamy, aż on zapragnie założyć rodzinę, zakładamy że skoro jest taki fantastyczny, na pewno i dzieci zachce mieć. I teraz albo wymusimy na nim żeby zapragnął (co jest absurdem), albo tak będziemy czekać latami, po czym okaże się, że straciłyśmy czas nie dostrzegając po drodze tabunów mężczyzn o podobnych do naszych pragnieniach. Wersji może tu być jeszcze kilka, jedna gorsza od drugiej, włączając nawet celową “wpadkę” i uszczęśliwianie jego i siebie na siłę.

Podsumowując: jeśli już mamy szczęście mieć w pełni uświadomione pragnienia, to bywa, że nie mamy odwagi podzielić się nimi z osobami, z którymi wiążemy swoje plany. Dzieje się tak z obawy, że… tamta strona ma inne pragnienia… Jest to nie w porządku przede wszystkim wobec nas samych, ale także wobec osób zainteresowanych. Nie mówię o tym, żeby na pierwszej randce wywalać kawę na ławę i bez cienia litości skreślać wszystkich, którzy mają inne plany na życie. Mówię o tym, żeby nie budować głębszych, wieloletnich relacji opierając je na złudzeniach, bo to bez sensu. Są takie sprawy na świecie, a wśród nich na pewno nasze najgłębsze potrzeby, których nie wolno poświęcać tylko dlatego, że osoby, które pojawiają się na naszej drodze mają inne…

Oczekując od kogoś, że zgadnie czego chcemy od życia i w szczęściu i radości pomoże nam to zrealizować,  zaczynamy żyć w świecie złudzeń… Tracimy czas na budowanie relacji, które mają niewielkie szanse na spełnienie naszych nigdy niewypowiedzianych oczekiwań, których mamy w głowie miliony i jeszcze będę o tym pisać.

Pamiętaj, że ludzie w Twoim życiu będą przychodzić i odchodzić. Jedni będą bardziej, inni mniej podobni do Ciebie. Jedni będą warci zachodu, inni nie. Musisz nauczyć się wybierać dla siebie tych, z którymi łączy Cię autentyczna więź i nić porozumienia. Innym musisz pozwolić odejść z nadzieją, że znajdą na swojej drodze kogoś, kto będzie im bliższy niż Ty. Wiedz jednak, że nigdy nie warto poświęcać siebie dla kogoś, bo w końcu i tak świadomie lub nie znienawidzisz tą osobę.

Żyj i pozwól żyć innym… Odnajdź siebie i wspieraj innych na tej samej drodze. Nie oczekuj poświęcenia i nie składaj swojego życia w ofierze. Nie bój się stawiać spraw jasno, jednocześnie obchodząc się delikatnie z uczuciami innych ludzi, a wszystko będzie jak być powinno… ♥

Z sympatią, K.