Po co mi psycholog skoro jestem zdrowy?

37 wyświetleń 0 Comment

…🍀…

Niektórzy z nas borykają się z różnymi niedogodnościami życiowymi przez wiele lat, zanim udadzą się do psychologa. Przez wiele lat obserwują swoje narastające niezadowolenie w danych obszarach życia, widzą że nie do końca wszystko układa się tak jakby chcieli, ale nic z tym nie robią. Nie wiedzą jak poradzić sobie z trudnymi emocjami, które się z tym wiążą i nie wiedzą jak mają to zrobić, aby zmieniło się to na lepsze.

Na początek kilka słów o samej Psychologii i o tym dlaczego pomaga zdrowym ludziom? Jest to nauka o ludzkiej naturze i procesach zachodzących w psychice człowieka pod wpływem okoliczności zewnętrznych.  I to właśnie ten punkt styczny pomiędzy tym Kim Jest Człowiek, a tym z czym mierzy się na co dzień, jest najczęściej obszarem odczuwanych przez nas niedogodności. Psychologia zajmuje się zarówno zaburzeniami, jak i szeroko rozumianym zdrowiem psychicznym człowieka. Większość problemów z jakimi borykamy się na co dzień dotyczy tego drugiego obszaru. Życie codzienne w dzisiejszej dobie pośpiechu, presji czasu, skomplikowanych i złożonych zadań z jakimi się mierzymy, niesie ze sobą tak wiele wyzwań, że często trudno poukładać to sobie tak, aby czuć się z tym dobrze. Nasze dobre samopoczucie, tzw. dobrostan psychiczny generujący w naturalny sposób nasze Siły życiowe, wymaga określonych warunków wewnętrznych i zewnętrznych, o które musimy zadbać, aby czuć się dobrze ♥ Nasze działania muszą zmierzać do zaspokajania potrzeb… 

Jedną z takich gatunkowych i indywidualnych potrzeb, która leży w naturze Istoty Ludzkiej, jest na przykład zachowanie równowagi pomiędzy wszystkimi obszarami życia, które są dla nas ważne.  Jeżeli ta równowaga zostaje zaburzona przez tryb życia i szeroko rozumiane okoliczności życiowe, możemy odczuwać dyskomfort, możemy czuć, że coś nam nie działa… Konsekwencje tej dysharmonii są różne, a my nie zawsze będziemy wiedzieć, że przyczyną naszego niepokoju, czy ciągłego poddenerwowania, jest akurat to. Chcielibyśmy po prostu żeby było lepiej, ale nie wiemy jak mamy to zrobić i też nie zawsze idziemy za tym wewnętrznym wezwaniem do zmiany…

Dlaczego więc nie dążymy do tej właśnie naprawy, poprawy, zmiany korzystając z profesjonalnego wsparcia? Powodów jest jak zwykle dużo, bo Człowiek to cudownie skomplikowany mechanizm…

Każdy z nas potrzebuje mieć takie poczucie, że radzi sobie w życiu… Każdemu z nas zdarza się jednak potrzebować czyjejś pomocy… Kiedy z niej korzystamy, to dobrze jest, aby ta pomoc nie naruszała naszego poczucia, że globalnie i tak sobie radzimy. Bez względu na to z czym na co dzień się zmagamy, potrzebujemy w tym wszystkim utrzymać poczucie godności i własnego sprawstwa. Kiedy życie zaczyna nam się komplikować, to albo zmagamy się z tą zagrażającą sytuacją i próbujemy ją naprawić, albo unikamy jej i nie podejmujemy próby konfrontacji… Wszystko po to, aby ochronić siebie i swoją godność.

Tak więc gdy już prosimy o pomoc, potrzebujemy ją uzyskać w takiej formie, aby nie godziła ona w nasze poczucie własnej wartości, nie deptała po naszej godności i była ofiarowana życzliwie i szczerze.  Wtedy łatwiej jest  z takiej pomocy skorzystać i wziąć z tego dla siebie to, czego potrzebowaliśmy.

Gdy czujemy, że zwracając się o wsparcie w jakiejkolwiek dziedzinie życia, nasza godność może być naruszona, dużo trudniej jest nam to zrobić. I tak jest z psychologami – kiedy zaczynamy źle się czuć z czymkolwiek i to złe samopoczucie dotyczy naszego psychicznego samopoczucia, jest nam tym bardziej trudno. Możemy mieć takie wrażenie, że prosząc o pomoc w obszarze tak delikatnym jak zdrowie psychiczne, okazujemy największą słabość. Może być tak, iż wstydzimy się własnej „słabości”. Wstydzimy się pójść do psychologa bo kojarzy nam się to z tym, że nie radzimy sobie w życiu.

Prawda jest jednak zupełnie inna: prośba o pomoc jest właśnie przejawem siły i odwagi. Jest to przejaw determinacji człowieka do lepszego samopoczucia, przejaw woli, że chce żyć lepiej i poradzić sobie ze swoimi problemami jak najskuteczniej.

To my jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie i jeśli sami nie podejmiemy decyzji, że chcemy wyprostować swoje kłopoty, rozwiązać dylematy, poszukać rozwiązań, nikt tego za nas nie zrobi. I co nam z tego, że mamy poczucie iż radzimy sobie sami, skoro nie mamy takich efektów jak byśmy chcieli? Pamiętajmy, że człowiek zanurzony w swoim własnym świecie czasem zwyczajnie wyolbrzymia problemy, nie wie co ma robić,  nie dostrzega  rozwiązań. Silne emocje, które towarzyszą  naszym życiowym okolicznościom potrafią zakłamywać obraz naszej rzeczywistości. Ale kiedy zaczniemy rozmawiać o tym z kimś życzliwym, to rozmowa umożliwia zobaczenie tego wszystkiego w nowym świetle… Może się okazać, że to co do tej pory wydawało nam się nie do przejścia, można przeskoczyć 🙂 

  • Psycholog zatem nie jest kimś, kto wie lepiej jak masz żyć i co masz robić. Ma tylko wiedzę, którą akurat możesz wykorzystać w swojej sytuacji życiowej, aby ogarnąć ją lepiej niż zrobiłbyś to w pojedynkę.
  • Rozmawiając z psychologiem, terapeutą, lub coachem masz gwarancję dyskrecji, a to pomaga otworzyć się i po prostu się wygadać. Wypowiedzenie na głos swoich myśli i bycie usłyszanym bywa zbawienne i często samo w sobie okazuje się pomocne. To trochę tak, jak rozmowa w pociągu z kimś obcym, kogo już nigdy nie spotkasz; bywa że łatwiej nam wtedy się otworzyć, aniżeli opowiadać o swoich troskach komuś  kogo dobrze znamy.
  • W rozmowie z psychologiem/coachem możesz mieć pewność, że ten nie będzie Cię oceniał, krytykował, umoralniał. Każdy profesjonalny  pomagacz – głęboko w to wierzę – ma oczywiście swoje poglądy na życie, ale wie też, że Ty masz swoje i wolno Ci je mieć. Jeśli zechcesz je zmienić, pomoże Ci w tym, jeśli zechcesz zostawić, to pomoże Ci poszukać takich rozwiązań, które dla Ciebie będą ok i umożliwią Ci sprawniejsze uporanie się ze swoimi sprawami.

I tak jak idziesz do dentysty, bo nie możesz sam sobie wyleczyć bolącego zęba (nawet jeśli jesteś dentystą), tak możesz pójść do psychologa…  bo sami nie zawsze możemy wyleczyć to co nas boli, lub naprawić to, co nam się w którymś obszarze życie popsuło. I kiedy potrzebujemy wsparcia w określonej dziedzinie życia, po prostu jej szukamy i korzystamy z niej.

Max Ehrmann pisał w Dezyderatach:  Starajcie się być szczęśliwi…

Zatem starajmy się… 🍀 Zawsze. I bądźmy gotowi zapłacić za to wysoką cenę wielu trudów i wyrzeczeń… Każdy z nas w głębi Serca wie, czego potrzebuje do szczęścia, ale czasem okoliczności życiowe, lub nasze własne ograniczenia komplikują nam drogę do niego. Czasem nawet utrudniają nam uświadomienie sobie tego czego chcemy i potrzebujemy, aby być szczęśliwymi … Szukajmy więc wsparcia na drodze do szczęścia, jeśli akurat czujemy, że przydałoby nam się wsparcie. I nawet jeśli miałby to być psycholog, to niech sobie będzie – ważne, żeby pomógł i żebyśmy mogli z nowymi zapasami Siły pójść tam, gdzie chcemy.