Tak niewiele jeszcze rozumiesz…

283 wyświetleń 0 Comment

 …🌻…

Kochani ! Piszę te słowa kierowane do Was, z pełnym szacunkiem, zrozumieniem Waszej sytuacji i z troską o Was. Sama przecież jeszcze nie tak dawno byłam nastolatką i uwierzcie mi, że wiele bym dała,  aby móc wrócić do tamtych czasów. Ale tylko pod jednym warunkiem: dane by mi było przeżyć ten cudowny czas mając w głowie moją dzisiejszą wiedzę, dzisiejsze doświadczenie, dzisiejszą świadomość siebie i świata. Bo kiedy przypomnę sobie błądzenie po meandrach życia po omacku, sprawdzanie, rozczarowania, błędy, pomyłki i ogrom niepotrzebnego cierpienia wynikającego z niewiedzy, to za żadne skarby! A to przecież jeden z najwspanialszych okresów w życiu człowieka. Nie zmarnujcie tych lat – bądźcie jednakowoż w pełni świadomi tego, jak wiele w Waszym Życiu zależy od tego jak pokierujecie swoją młodością ♥

Świat współczesny Wam, jest bardziej niebezpieczny dla młodzieży niż kiedykolwiek wcześniej. Wam niestety brakuje perspektywy i skali porównawczej, żeby móc to zrozumieć i co gorsza nie bardzo widzicie potrzebę rozumienia tego. Uważam to za jedną z największych niesprawiedliwości jakiej doświadcza ludzkość. Jest nią fakt, że decyzje życiowe człowiek podejmuje mając kilkanaście lat. Są to wybory dotyczące podejścia do nauki, wykształcenia, wyboru zawodu, partnera życiowego, zakładania rodziny, itd… Wszystkie te decyzje determinują całe Wasze Życie. Wybory kluczowe dla jakości tego życia, późniejszego spełnienia i satysfakcji podejmujecie przy całkowitym braku świadomości jakie to ważne i jak bardzo to rzutuje na całe Wasze Życie.  Wy jako nastolatkowie nawet nie wiecie dzisiaj czym jest brak satysfakcji z pracy, brak spełnienia w związku, no bo skąd niby macie to wiedzieć? Dlaczego więc mielibyście uważać za priorytet to, aby się przed tym ustrzec?

Ale przecież musicie skądś czerpać wiedzę, musicie mieć zaufane źródło informacji o świecie – będzie Wam łatwiej. Po co macie popełniać błędy, za które sami zapłacicie? Młodość ma swoje prawa, ale jest to zarazem najwyższy czas na wzięcie odpowiedzialności za swoje życie. Nie zrywajcie więc nici porozumienia ze swoimi rodzicami, oczekujcie od nich tego, żeby tłumaczyli Wam o co chodzi w życiu? Możecie się z tym nie zgadzać, ale niech ich doświadczenia i refleksje staną się dla Was punktem wyjścia do dalszych poszukiwań. No bo niby skąd macie wiedzieć  jak żyć? Z telewizji? Z rozmów z rówieśnikami?  Nie znacie przecież jeszcze siebie; swoich potrzeb, oczekiwań, nie znacie praw rządzących życiem, a one są bardzo twarde i nie ma sensu walczyć z większością z nich – trzeba się dostosować, a co gorsza umieć ocenić kiedy się dostosować, a kiedy nie?

Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś, że “każdy młody człowiek wcześniej, czy później dokonuje zdumiewającego odkrycia, że także rodzice mają niekiedy rację” (O.Wilde) i uwierzcie mi – to prawda. Czasem bywa jednak tak, że nie dają Wam mądrych rad, albo też Wy nie słuchacie… Działacie wtedy intuicyjnie, za namową chwytów marketingowych, popkultury i rówieśników. Pomyślcie o tym. Nie naśladujcie swoich telewizyjnych idoli, gwiazd popkultury, bo to bez sensu. Wiem i rozumiem, że młody człowiek potrzebuje mapy życia, wzorców do naśladowania jak nigdy później, ale musicie rozumieć jakie to jest niebezpieczne. Ta cecha młodości niesłychanie zwiększa Waszą podatność na wpływy! I teraz jeśli te wpływy są mądre – wygraliście, jeśli są złe i głupie – czekają Was konsekwencje 🙁

Budujcie swój światopogląd, sprawdzajcie podawane Wam informacje, nie bądźcie bezkrytyczni wobec otaczającego Was świata. Bierzcie odpowiedzialność za Wasze Życie, starajcie się być przenikliwi i wybiegajcie zawsze myślami do przodu – kiedy zaczniecie wyobrażać sobie swoje życie za kilka, kilkanaście lat, lepiej zrozumiecie siebie. Patrząc w przyszłość zobaczycie jak ważne są decyzje, które podejmujecie dzisiaj.

Pozdrawiam i zapraszam do dalszej lektury, K.