Związki i dziecko

321 wyświetleń 0 Comment

…🎈…

Kiedy myślę o związkach i dzieciach, mam na myśli świat kobiety w jego wszystkich wymiarach. Bo nawet kiedy kobieta nie jest w związku i nie ma dzieci, to jest owocem związku i zawsze jest czyimś dzieckiem, a to niesie za sobą konsekwencje, to ukształtowało jej życie i w większości przypadków ukształtuje życie kolejnych pokoleń… Nie wiem czy postrzegacie świat w kategoriach kobiecości, ale spójrzcie na to proszę przez ten pryzmat – choćby przez chwilę.

Był taki czas na świecie i do tych czasów sięga historia, że światem oficjalnie rządziły kobiety; to one były boginiami (do nich się modlono), były władczyniami, królowymi – były to najlepsze czasy ludzkości, tzw. matriarchat. Oczywiście są miejsca na świecie, gdzie nigdy się to nie zmieniło, ale większość świata opanowali jednak mężczyźni. Do dziś po świecie fruwa żarcik, że to “mężczyzna jest głową rodziny, jednak kobieta jest szyją ” 😉 Zastanawiałyście się kiedyś nad tym? Pragnę zgłębić ten temat bardzo dokładnie omawiając szerokie zagadnienie związków i macierzyństwa, bo w każde z tych zagadnień uwikłana jest kobiecość, a to ona jest moją największą pasją. Wspieranie kobiecości na drodze codziennych życiowych doświadczeń jest celem tego bloga i mojej pracy zawodowej.

Jestem przekonana, że gdyby  władza na świecie nie została odebrana kobietom, gdybyśmy nie pozwoliły sobie jej odebrać, świat byłby ZUPEŁNIE INNY. Byłby kwintesencją kobiecości, byłby bliżej doskonałości i harmonii. Może się mylę, bo bywały też złe władczynie w historii ludzkości, ale głęboko wierzę, iż to były tylko wyjątki potwierdzające regułę… 🙂

Tyle pytań powinnyśmy sobie zadać… A nie zawsze to robimy. Tyle odpowiedzi pozostaje ukrytych, bo kobiety nie drążą tematu swojej istoty, swojej wartości, swojego znaczenia dla ludzkości. Dałyśmy zepchnąć się na margines, walczymy o swoje prawa – przecież to absurd, że musimy to robić! My kobiety musimy udowadniać mężczyznom swoją wartość, to że na przykład sobie poradzimy w biznesie – no toż to po prostu jest chichot losu 😀

Dla mnie kobiecość to istota człowieczeństwa. Spójrzcie tutaj na kobietę jako matkę, a na macierzyństwo jako kreowanie życia kolejnych pokoleń… I mimo że na świecie jest tylu wspaniałych mężczyzn i ludzkość wiele im zawdzięcza, to jednak nie daje mi spokoju myśl, że pozycja KOBIETY w świecie została na jakimś etapie zdegradowana. Pomyślcie o tym… zanim zaczniemy w zakresie tej kategorii ” dzieci i związki “ rozważać rolę kobiety w dzisiejszym świecie; jej decyzje, wybory życiowe, prawa (!) i obowiązki (!). Jak to się stało, że większość kobiet na Ziemi przez stulecia zależna była od mężczyzn?

Przywilejem kobiecości, a nie rolą kobiety jest dawanie życia drugiemu człowiekowi. Kobieta może być matką, ale nie musi. Kobieta może wejść w związek małżeński jeśli zechce ofiarować kolejne lata swojego życia jednemu człowiekowi. I uwierzcie mi, że słowo ofiarować jest często naprawdę odpowiednie. Kobieta może urodzić dziecko będąc w związku z mężczyzną, którego uzna za godnego bycia ojcem jej dziecka, ale to nie może być tak, że kobiety są od tego, aby rodzić dzieci mężczyznom. Nie postrzegajcie tych słów jako prowokację, uważam po prostu że tak jest. Dla wielu nie do zaakceptowania, a jednak tyle w tym prawdy.

Kiedy spojrzymy wstecz, cofniemy się w odległe historycznie czasy, zobaczymy jak na dłoni los kobiet i to jak radziły sobie w najtrudniejszych warunkach. Zobaczymy wtedy wartość kobiety, zobaczymy to, że kobieta nie byłaby zależna od mężczyzny nigdy, gdyby to mężczyzna nie wmówił jej takiej zależności. Te same mechanizmy uzależniania funkcjonują dzisiaj, będziemy się temu przyglądać i wtedy zobaczycie kto najwięcej korzysta na tym, że kobiety bywają bezradne, że tak są postrzegane, a niektóre z nich w to uwierzyły.

Żeby jednak patrzeć tak na  świat i na siebie  w nim, trzeba znać swoją wartość i mieć niezachwiane poczucie własnej godności. Nie chodzi o bycie zuchwałą, zadufaną w sobie, niedoceniającą roli mężczyzny tyranką. Chodzi o to, żeby wiedzieć kim się jest. Mieć w sobie siłę i władzę nad własnym życiem.  I nigdy nie dać sobie wmówić niczego innego. Chodzi o to, żeby wiedzieć to na pewno. Nie wystarczy tutaj naczytać się sloganów i wyświechtanych frazesów, do których słuchania jesteśmy przyzwyczajone, ale których realnej wartości nie czujemy i dlatego nic z tego nie wynika 🙁  Zapraszam więc we wspólną podróż do świata kobiet, z której wyniesiemy świadomość tego, kim jesteśmy. Wszystko co dobre przyjdzie później, stanie się już samo i na nowo ukształtuje Wasze Życie, da wam siłę i będzie Was wspierać…

Z pozdrowieniami i nadzieją na Wasze towarzystwo w podróży,  K.