A to życie zachodu jest warte….

391 wyświetleń 0 Comment

…🦋…

Żyjemy w świecie, w którym wierzy się po trochu we wszystko, a tak naprawdę – w nic. W rezultacie ludzie lekkomyślnie zmierzają donikąd…

Słowa te staną się dla mnie punktem wyjścia dla rozważań o rozwoju osobistym. Tak modne ostatnio określenie dla ludzkich poczynań, a jednak wielu z Was nic to nie mówi. No bo rozwój osobisty, czyli co? Przecież każdy z nas się rozwija – poprzez wychowanie, edukację szkolną, rozwijamy się zawodowo i społecznie. Z każdym dniem nabieramy nowych doświadczeń, uczymy się funkcjonowania w otaczającym nas świecie, poznajemy siebie obserwując własne reakcje na szereg sytuacji życia codziennego. I niby wciąż jesteśmy tymi samymi ludźmi, ale jednak zmieniamy się i rozwijamy. Pod wpływem zdobywanych doświadczeń kształtuje się nasza osobowość, nasz charakter. Mimo rozwoju – tak pojmowanego – bywa jednak, że zmierzamy donikąd i ani my, ani nasze życie wcale nam się nie podobają. Często to życie za nas decyduje, otaczający nas ludzie mają zasadniczy wpływ na to jakie wybory podejmujemy. Te z kolei kształtują nasz los.

Rozwój osobisty w znaczeniu psychologicznym to coś więcej. W tym procesie chodzi o to, aby rozwój był bardziej świadomy, niż przypadkowy. Aby człowiek sam wybierał okoliczności życiowe jakich chce doświadczyć, a dzięki którym sam ukształtuje swój charakter, a jego decyzje i wybory życiowe będą wspierać go na drodze do celów, a nie na drodze przed siebie w bliżej nieokreślonym kierunku. Powiesz: no przecież wielu ludzi tak właśnie żyje i są szczęśliwi. Nie zagłębiają się w procesy rozwojowe człowieka, a jednak idąc po prostu do przodu, są zadowoleni. Oczywiście, że tak i wszyscy, którzy są szczęśliwi bez świadomego i celowego zagłębiania się, powinni nadal spokojnie żyć 🙂 Myślę jednak, że osoby takie po prostu obrały w swoim życiu dobrą drogę, na której realizują swoje cele, mają intuicyjne poczucie sensu swojego życia i spełniają swoje potrzeby właśnie na drodze przed siebie. I nawet jeśli nie mają świadomości, iż są w procesie rozwoju osobistego, to na pewno w nim są 🙂

Są jednak wśród nas osoby, które czują, że muszą nieco zweryfikować swoją drogę życiową i ukierunkować ją tak, aby poczuć się szczęśliwi i spełnieni. Bynajmniej muszą wprowadzić takie zmiany, aby nie czuli, że zmierzają donikąd. Niektórzy z nas mieli w swoim życiu takie doświadczenia, które to właśnie uniemożliwiły im obranie właściwej dla siebie drogi. W związku z tym wciąż czują, że czegoś im brakuje. Muszą wówczas wejść świadomie i z premedytacją na drogę rozwoju osobistego, czyli zgłębiania samoświadomości. To pozwoli im na kształtowanie swojej drogi życiowej według własnych potrzeb. Później przekonają się na ile uda się je zrealizować, może trzeba będzie dużo zmienić? Ale dopóki tego nie zrobią, mogą mieć wrażenie że zmierzają donikąd… Może  towarzyszyć im pogłębiające się poczucie braku sensu własnego życia…

Zatem rozwój osobisty jest nieodzownym towarzyszem ludzkiego istnienia. Jednym przychodzi z łatwością wraz z doświadczaniem kolejnych sytuacji życiowych, inni muszą  świadomie wejść na drogę samorozwoju, aby doświadczając siebie móc nadać swojemu życiu odpowiedni bieg. Wszystko to jednak jest do zrobienia, choć trzeba w to włożyć trochę wysiłku…

Jednak czy to życie nie warte jest zachodu… ?

Pozdrawiam, K.