Żyć swoim życiem…

315 wyświetleń 0 Comment

…🦋…

Świadomość własnych wartości to bardzo ważny element naszego życia. Dzięki wartościom poszczególne elementy naszej rzeczywistości są dla nas ważne, a inne nie są. Wartości to kompas moralny i etyczny. To wartości w dużej mierze wytyczają naszą Drogę Życia.

Bywają jednak takie sytuacje, gdzie los drugiego człowieka, często bliskiego naszemu Sercu, układa się tak, iż jego wybory stają się sprzeczne z naszymi wartościami. I mimo że nie robi on nam żadnej krzywdy, nie chcemy zaakceptować jego decyzji, bo nie pasuje ona do naszego misternie utkanego systemu wierzeń. Odbiega od naszej Mapy Życia.  Stajemy wtedy przed wyborem: człowiek który jest dla nas ważny i jego szczęście jako wartość nadrzędna, albo nasze dotychczasowe wartości życiowe jako priorytet. Wówczas wybór wyklucza: albo zachowanie relacji i zmiana w systemie wartości, albo hołubienie wartości jako celu samego w sobie. Na szczęście bywa jednak tak, że ludziom udaje się to pogodzić. Dzięki przewartościowaniu i zbudowaniu swoistego Mostu pomiędzy sprawami, które są dla nas ważne udaje się zachować jedno i drugie.

To doświadczenia mają moc weryfikowania wartości, a nie odwrotnie. To świat doświadczeń i zdarzeń losowych jest prawdziwy, nie nasza ocena. Rzeczywistość drugiego człowieka po prostu Jest. Jeśli to wartości będą determinować zachowania i decyzje, to bardzo ważne jest, żeby były one zdrowo elastyczne i zależne od tego co spotyka ludzi wokół nas i nas samych. Warto przefiltrować ten bastion wytycznych przez Dobroć swojego Serca. Tak aby móc sprawdzić, czy nie stajemy się katem dla siebie lub innych. Katem usprawiedliwionym pseudoszlachetnością. (…) Kiedy stawiamy wartości i zasady ponad osobisty los drugiego człowieka, to czy to samo w sobie jest wartościowe? 

Kontekst potrafi diametralnie zmienić postrzeganie danej sytuacji jak i przydatność (tym samym aktualność i adekwatność) wartości czy przekonania. Dzięki takiemu oglądowi sytuacji możemy dostosować naszą reakcję do tego jak jest, a nie do tego jak chcielibyśmy żeby było♥

Kierując się bardzo sztywnymi zasadami, które wynikają z wartości,przekonań,wierzeń, oceniamy wszystko wokół schematycznie, bez otwartości na prawdziwą treść. Ocenianie bardzo często powoduje, że nie widzimy tego, co najważniejsze. Nie widzimy po drugiej stronie Człowieka, tylko nasze wyobrażenie o tym jaki powinien być, lub jaki być nie powinien. W tym miejscu nasze osobiste zasady mogą stać się pułapką. I wylewamy dziecko z kąpielą.

Patrząc na świat przez pryzmat sztywnych przekonań tak naprawdę żyjemy przeszłością. A im dłużej trwa sytuacja, która jest skutkiem naszego wyboru, tym bardziej utwierdzamy się w swoich przekonaniach… Musimy je utrzymać, aby móc potwierdzać słuszność naszej decyzji.

I tak oto stajemy się więźniami naszego systemu wierzeń i złudzeń, które pozwalają nam wierzyć, że jesteśmy po słusznej stronie. To bardzo niebezpieczny zabieg, być może nawet odczłowieczający. Niekiedy bowiem odbiera on ludziom możliwość widzenia i przeżywania Dobra jako wartości uniwersalnej i ponadczasowej. Czyni ludzi bezradnymi i bezwolnie zakłamanymi względem spraw, które tym sposobem starali się uporządkować lub zrozumieć.

I to nieprawda że nie ma obiektywnego Piękna i Dobra- są. Tylko żeby je widzieć, trzeba mieć dostęp do życiowej mądrości, która płynie z Serca, a nie z głowy ♥ Dobro nie zawsze jest moralne, ale zawsze jest etyczne i zrozumienie tego zjawiska może pomóc zrozumieć sens i istotę wolności, ale też jej granic. Wolność bez mądrości jest zwykłą swawolą. Wolność to nie tyle możliwość wyboru, ale umiejętność podejmowania własnych decyzji. Decyzji opartych na głębokiej refleksji, a nie przyjętych bezrefleksyjnie kanonach. Takie decyzje oczywiście są trudniejsze do podjęcia i to jest właśnie ciężar wolności i odpowiedzialność za swoje życie. Bez doświadczenia tego ciężaru, wolność najprawdopodobniej nie może zaistnieć… 

K.